Wczasy, urlop | Blog | Wakacje na Fuerteventurze

Blog »

Fuerteventura za kierownicą

Fuerteventura za kierownicą czyli za co można otrzymać mandat...

 


 

Na Fuerteventura dopuszczalna zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0.25 promila.

Zarówno kierowca jak i wszyscy pasażerowie bezwzględnie muszą zapinać pasy bezpieczeństwa.

Surowo karane i często kontrolowane na licznych rondach jest używanie telefonów komórkowych za kierownicą.

Pieszy na przejściu jest tak święty jak krowa w Indiach! Dojeżdżając w rejon przejścia dla pieszych zwalniajcie i jeśli tylko ktokolwiek "na nogach" znajduje się w pobliżu stajecie!

Fotoradary na Fuerteventura są tylko dwa, w okolicy Puerto de Rosario, jednak prędkość jest bardzo często kontrolowana przez nieoznakowane radiowozy z wideo rejestratorami.

Powyższe wykroczenia są karane mandatami w wysokości 200eur ze zniżką 50% przy płatności na miejscu i bez dyskusji. Z funkcjonariuszami Guardia Civil lepiej nie dyskutować, jest to formacja paramilitarna z mroczną przeszłością, nielubiana przez mieszkańców Hiszpanii. Niestety w większości to Guardia Civil pilnuje porządku na drogach, uważajcie więc na biało-zielone samochody i motory.

foto: Wikimedia Commons

Wyprzedzanie na ciągłej linii nie tylko jest surowo karalne, ale również czesto prowokuje wypadki na całej wyspie..

Nie wolno także prowadzić samochodu w klapkach czy bez koszulki. Pasażer obok kierowcy nie może trzymać nóg na desce rozdzielczej. Za kierownicą zabronione jest obgryzanie paznokci, kłótnia ze współpasażerem czy też całowanie się z nim. Trzymanie głowy na ramieniu może być potraktowane jako rozmowa przez telefon komórkowy.

Za nieuzasadnione użycie klaksonu co jest tu bardzo popularne grozi kara w wysokości 80 euro. Zbyt głośne słuchanie muzyki szczególnie w pobliżu szpitali czy stref wypoczynkowych to mandat w wysokości od 50 do 300eur!

Prawdziwy hit to proca na lusterku wstecznym, która może być zinterpretowana przez policjanta jako: “nielegalne posiadanie broni”.

Na Fuerteventura jest wiele obszarów chronionych, parków krajobrazowych itp. Jeśli wjedziecie w te miejsca, co gorsza zaparkujecie tam auto, mandat może sięgnąć nawet 6000eur!

Wielu blogerów, vlogerów i tym podobnych "znawców" wyspy sugeruje że można autem osobowym z wypożyczalni wjechać na teren Parku Krajobrazowego Jandia i Cofete. To bzdura która może Was kosztować kilkaset eur w razie wypadku, kolizji czy awarii auta. Zdecydowana większość aut ma ubezpieczenie tylko na drogi asfaltowe o czym w większości jesteście informowani podczas podpisywania umowy. Aby zwiedzić te tereny należy wypożyczyć auto 4x4 z ubezpieczeniem na drogi szutrowe bądź skorzystać z oferty firm oferujących wycieczki w te rejony.

Foto: diariodetransporte.com